Fantastyka ma się całkiem dobrze i każdego roku daje nam mnóstwo powieści, które cieszą się wielkim powodzeniem. Trzeba przyznać, że kreatywność autorów nie zna granic. Za każdym razem są oni w stanie zaserwować nam niesamowite opowieści, dzięki którym to możemy poznać niezwykłych bohaterów. Jednym z takich autorów jest Steven Eriksson, który zaprasza do czytania swoich książek. Noszą one tytuł TaniaKsiazka – Malazańska księga poległych. Może cała seria nie jest tak znana, jak nasz polski Wiedźmin, ale trzeba przyznać, że jest to jedna z czołowych pozycji, jeżeli chodzi o ten gatunek. Obecna na rynku już od wielu lat seria cieszy się dużą popularnością, pozwalając na przeżycie wspaniałych przygód. Cała seria ma dziesięć tomów. Przy czym od tomu trzeciego, każda książka została podzielona na dwie części. Warto przeczytać wszystkie po kolei.

“Przypływy nocy”

Plemiona Tiste Edur w końcu zjednoczyły się pod władzą króla czarnoksiężnika Hirothów. Mieli oni już dość wojen, które niosły za sobą wiele ofiar. Jest pokój i trzeba się z tego cieszyć. Czy aby na pewno? Czy można mówić o spokoju? Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ile tak naprawdę kosztował ich pakt zawarty z tajemniczą mocą. Tylko, że Tiste Edur i tak nie może spać spokojnie. Wszystko przez to, że królestwo Letheru zaczyna im zagrażać. Niestety, ale w żadnym wypadku nie można liczyć na chwilę spokoju. Jeżeli ktoś w końcu przestał mieć do czynienia z wojnami domowymi, to i tak może spodziewać się tego, że przeciwnik zaatakuje z zewnątrz. Lether widzi, że Tiste Edur to ziemie, które są w stanie zaoferować im bardzo wiele. Tylko, że plemiona nie będą chciały się na pewno dobrowolnie pozbyć swoich bogactw. Czy to więc znak tego, że szykuje się nowa wojna?

“Łowcy kości”


Żołnierze Czternastu Armii znowu muszą przystąpić do ataku. Co prawda, bunt w Siedmiu Miastach został już zmiażdżony, ale pozostał jeden oddział, który stawia jeszcze opór. Dowodzi nimi Leoman od Cepów, który razem ze swoimi zwolennikami zamknął się w miejscu, które jak się okazuje – budzi grodzę. Żołnierze Armii niechętnie chcą przystąpić do ataku. Wszystko przez to, że w tym oto miejscu przelało się już mnóstwo malazańskiej krwi. To właśnie tu zginął największy bohater Imperium, Dassem Ultor. Śmierć czuć tutaj na każdym kroku. Czy to znak, że Leoman ma szansę na to, aby wygrać? Czy Żołnierze Czternastu Armii będą chcieli odpuścić atak? Kolejne przygody w serii są jeszcze bardziej fascynujące i ciężko się od nich oderwać.