Teatr czy kino
Sztuka aktorska to bardzo ciekawe, ale i bardzo odpowiedzialne zadanie. W obecnych czasach jest ona sprowadzana do roli zawodu, do pracy, którą aktor wykonuje za określoną stawkę. Jeszcze nie tak dawno, kilkadziesiąt lat temu stawianie tak sprawy nie przyszłoby nikomu do głowy. Niegdyś aktor był osobą z powołaniem, niczym ksiądz. Uznania widzów dostępowano nieliczne wybitne grono. Dzisiaj aktor to przede wszystkim gwiazda, sława, pieniądze, gdzie gra aktorska i wykonanie powierzonej roli schodzi na dalszy plan. Oczywiście nie wolno uogólniać i wrzucać wszystkich artystów do jednego wora, lecz jest to powszechnie zauważalne. Najbardziej ten temat porusza aktorów starego pokolenia, którzy aby dostąpić zaszczytu grania musieli się niezwykle na starać. Niegdyś zaszczytem było granie na deskach teatru. Taką osobę można było nazwać prawdziwym artystą. Gra ona na żywo, ma bezpośredni kontakt z widzem, wzbudza emocje i nawiązuje mentalną więź z odbiorcą. Dzisiaj pojęcie aktor rozszerzyło swoją definicję o osoby grające w filmach, serialach czy nawet w reklamach. Nie rzadko osoby takie nie mają ku temu odpowiedniego wykształcenia. Nierzadko słyszy się, że angażowanie takich osób obniża wartość gry aktorskiej, że stawia się na popularność, przyciągnięcie widza, a co na samym końcu skutkuje materialnymi korzyściami. Zatrudnianie profesjonalnych aktorów w reklamach produktów codziennego użytku przez wielu uważanych jest za chałturę, za sprzedaż własnej wartości. Druga strona barykady odpowiada na te zarzuty, że zmieniający się świat, zmienia również sposób patrzenia na rolę aktora, że nie można zamknąć się wyłącznie w ścianach teatru, że trzeba pokazywać swoje zdolności większej liczbie odbiorców, co przekłada się na grę w filmach bądź serialach, których losy śledzi znacznie większa część społeczeństwa niż spektakle teatralne. Gdzie leży prawda? Zapewne po środku. Kontrowersji nie sposób wyeliminować. Trzeba prowadzić rzeczową dyskusję i starać się oddzielać aktorów z powołaniem od aktorów amatorów, cieszących się chwilową sławą.